Latające talerze to znak rozpoznawczy „Kuchennych rewolucji” i ich prowadzącej, Magdy Gessler. Gwiazda emitowanego od 8 lat hitu TVN znana jest z tego, że rzuca zastawą stołową, jeśli podane na niej dania jej nie zasmakują. Uważny widz programu wie jednak, że równie często i z podobną pasją słynna restauratorka pozbywa się starych garów z kuchni reformowanych lokali. Na kuchennych podłogach z wielkim impetem lądują niedomyte, osmalone garnki, patelnie ze zdartą warstwą teflonową czy stare aluminiowe garnki.

Coraz więcej restauratorów zdaje sobie sprawę, że równie ważne, jak jakość składników, jest otoczenie, w jakim powstają potrawy. W lokalach, które serwują jedzenie, regularnie myte i czyszczone powinny być nie tylko stoły robocze, ale także sąsiadujące z nimi ściany, szafki, okapy, wywietrzniki czy blaty. Zaniedbane nie mogą być oczywiście także przyrządy kuchenne, noże, garnki, patelnie czy pokrywki. Od ich czystości i jakości zależy to, czy dania będą smaczne, zdrowe, ale i ładnie pachnące.

Na stare, brudne, źle czyszczone i konserwowane garnki nie powinno być miejsca ani w prywatnych kuchniach, ani w placówkach żywienia zbiorowego. Natomiast kupując odpowiednie, wysokiej jakości akcesoria kuchenne nie tylko inwestujemy we własne zdrowie, ale i dbamy o zdrowie osób, które karmimy. To wielka odpowiedzialność, bo gość restauracji, który zjadł potrawę przygotowaną w niewłaściwy sposób, może nie tylko nabawić się bólu brzucha czy nawet zatrucia pokarmowego. Konsekwencje zdrowotne mogą być znaczniej bardziej poważne.

Ogromnym błędem podczas przygotowywania posiłków jest używanie patelni czy garnków, na których widoczne są ubytki w teflonie. Powstają w wyniku intensywnego użytkowania naczyń, ale może do nich dojść także z powodu mało delikatnego traktowania teflonu. Ponieważ dość łatwo jest go zeskrobać, do smażenia czy duszenia na patelni nie wolno używać widelców ani ostrych metalowych przyrządów, jak haczyki do obracania mięsa. Co dzieje się na patelni ze zdrapaną warstwą teflonową? Z miejsc uszkodzenia przenikają do żywności drobinki teflonu, a tym samym substancje, które są szkodliwe dla zdrowia ludzi, być może nawet rakotwórcze.

Błąd numer dwa to stosowanie niewłaściwych garnków. Chodzi tu m.in. o garnki z emalią, która gdzieniegdzie odprysła oraz garnki ze stopów aluminium, wyprodukowane z dodatkiem miedzi czy nawet ołowiu. W miejscu uszkodzenia emalii spod odprysku uwalniają się do jedzenia opiłki zardzewiałej stali, a tym samym szkodliwe substancje. Z kolei naczyń, garnków czy folii z aluminium nie należy używać do obróbki czy przechowywania potraw kwaśnych. W kontakcie z bigosem czy kapuśniakiem do potraw tych dostaje się szkodliwy glin, który kojarzy się m.in. z wystąpieniem choroby Alzheimera.

Nigdy nie kupujmy też garnków na wagę w supermarketach – są tanie, lekkie i niewiadomego pochodzenia, jednak z dużą dozą prawdopodobieństwa pochodzą z Chin. Niejasne jest też, z jakiego stopu metalu powstały, i jaki będzie ich wpływ na nasze zdrowie. Najlepiej omijać je szerokim łukiem.

Garnki i patelnie bywają trujące, dlatego warto co jakiś czas robić przegląd przyrządów kuchennych. Dla własnego zdrowia i spokoju ducha warto zainwestować w garnki ze stali nierdzewnej, odpornej na działanie wszelkich czynników chemicznych, garnki z powłoką ceramiczną, a także niezwykle trwałe garnki żeliwne, które bardzo długą utrzymują ciepło ugotowanej potrawy. A przede wszystkim nie szkodzą.

O tym, że nie warto używać patelni z uszkodzoną powłoką teflonową, obitych garnków emaliowanych czy tanich chińskich rondelków wykonanych z materiałów niewiadomego pochodzenia wie coraz więcej Polaków. Konsumenci są coraz lepiej wyedukowani i coraz bardziej świadomi – wiedzą, że lepiej raz wyłożyć większą kwotę na ciężki garnek ze stali nierdzewnej niż co chwila dokupować nową chińszczyznę.

Inwestycja w garnek wysokiej jakości opłaca się nie tylko ze względów finansowych, ale przede wszystkim z powodów zdrowotnych. Jeśli nie chcemy jeść z garnka aluminiowego potraw z dodatkiem ołowiu lub opiłków zardzewiałej stali, warto postawić na garnek ze stali nierdzewnej, naczynie wykonane z żeliwa bądź garnki z powłoką ceramiczną. Wybierać naczynia kuchenne wykonane raczej z emaliowanego żeliwa, do którego nic nie przywiera, niż te z powłoką teflonową. Natomiast zarówno naczynia aluminiowe, jak i folia aluminiowa powinny być stosowane z dużą ostrożnością, zwłaszcza jeśli są podgrzewane do wysokich temperatur.

Ale aby z naczyń do jedzenia zaczęły przedostawać się szkodliwe składniki, wielkie gotowanie, smażenie czy pichcenie wcale nie jest potrzebne. Niestety, nasze kuchnie pełne są także innych produktów, których kontakt z żywnością wcale nie musi być obojętny dla zdrowia. Za bezpieczne uchodzą natomiast przybory i naczynia kuchenne wykonane z takich materiałów, jak szkło, ceramika, porcelana, drewno czy sylikon. Ten ostatni może służyć jako świetny zamiennik chińskich łopatek, wazówek, cedzaków, szczypców czy szpatułek wykonanych z czarnego nylonu. Po podgrzaniu do wysokich temperatur może się z nich uwalniać bardzo groźna dla ludzkiego zdrowia substancja MDA.

Warto też pamiętać, że w lodówce nie powinno się przechowywać otwartych puszek z żywnością – najlepiej jak najszybciej przełożyć je do szklanego pojemnika i szczelnie zamknąć. W wyniku przechowywania w niskiej jakości pojemnikach z plastiku do jedzenia mogą przedostawać się szkodliwe substancje, jak bisfenol A (BPA).

Przede wszystkim jednak warto postawić na produkty wysokiej klasy, pochodzące od renomowanych producentów, którzy uczciwie traktują swoich klientów i nie mogą sobie pozwolić na wpadkę. Wiadomo, że wysoka jakość musi kosztować, ale inwestycja w zdrowie to bez wątpienia dobrze wydane pieniądze.