Od lat 90. ubiegłego wieku Polacy kochają pizzę miłością wielką i prawdziwą. I choć największy boom na pizzerie mamy już chyba za sobą, lokale tego typu wciąż powstają u nas jak grzyby po deszczu. Nie ma chyba miasteczka, w którym pizzerii nie byłoby chociaż kilku. Dobrze się mają nawet w małych miejscowościach, w których próżno szukać lokalu z kuchnią polską. A z pizzą jest. Konkurencja jest jednak ogromna: aby przetrwać, trzeba oferować klientom coraz wyższą jakość. A o takiej trudno mówić bez wyśmienitych akcesoriów, przyborów czy mebli kuchennych.

Sercem każdej szanującej się pizzerii jest oczywiście dobry piec do pizzy. Niezawodne piece jedno- i dwukomorowe, a także podstawy pod piec do pizzy można znaleźć ofercie niejednej hurtowni gastronomicznej. Smak, a przede wszystkim zapach pizzy z wysokiej klasy pieca do pizzy jest po prostu niezrównany. Kolejny żelazny punkt na liście zakupów do nowej pizzerii to stół chłodniczy do pizzy – w sprzedaży dostępne są zarówno dwu-, jak i trzydrzwiowe.

Dobrze wyposażona kuchnia pizzerii kryje także wiele innych skarbów i przyrządów niezbędnych do jej prawidłowego funkcjonowania. Bardzo przydatne w codziennej pracy są też m.in. pojemnik do ciasta i wałkowarka do ciasta, a także blacha, siatka, łopata do pizzy, popychacz, mięsiarka spiralna czy znacznik do tortów. Jeśli pizzeria prowadzi sprzedaż z dowozem do klienta, niezbędne będą także torba do pizzy czy pojemnik termoizolacyjny. Tym, czego goście pizzerii nie zobaczą, a czego obecność z pewnością odczują są też dobra szczotka do czyszczenia pieca oraz szczotka do produktów sypkich. Pozwalają łatwo utrzymać czystość, a zachowanie higieny to przecież jedna z podstaw funkcjonowania profesjonalnej kuchni. W ofercie znajduje się wiele akcesoriów i urządzeń, które temu służą, i które łatwo utrzymać w czystości.

Niepowtarzalny klimat pizzerii, przywodzący na myśl włoskie klimaty, tworzą też odpowiednio dobrane elementy wystroju lokalu, jak grafiki czy fototapety z toskańskimi krajobrazami, ale także szereg drobnych akcesoriów i przyrządów do pizzy. Duże płaskie talerze we włoskim stylu, radełka do dzielenia ciasta, odpowiednie sztućce, dzbanuszki do podawania własnej roboty sosu do pizzy – wszystko to jest bardzo mile widziane w dobrej pizzerii. W sklepach można też dobrać elegancką paterę do serwowania ciast i tortów wraz z estetyczną pokrywą.

Kuchnia włoska to jedna z najpopularniejszych kuchni świata. Dzięki daniom takim jak lasagne, risotto czy cannelloni podbiła serca ludzi z najróżniejszych zakątków świata. Skąd ten spektakularny sukces? Zaważyło połączenie prostoty potraw i wysokiej jakości składników, których do jednego dania wykorzystuje się zwykle tylko kilka. Do najbardziej znanych specjałów kuchni włoskiej należą szynka parmeńska, salami, sery grana padano, gorgonzola, mozzarella i mascarpone, a także orzeszki pinii, ocet balsamiczny i oliwa z oliwek. Do tego szczypta aromatycznych przypraw, jak oregano, tymianek, bazylia czy czosnek. I mamy to.

Wielbiciele włoskiej kuchni cenią też jej różnorodność, i zajadają się takimi potrawami, jak polenta, bruschetta, caponata, zupa minestrone, ravioli czy gnocchi. Na świecie znane są też liczne włoskie desery, jak tiramisu, zuppa inglese, panna cotta czy zabaione. W Polsce zdecydowanie największą karierę zrobiła jednak pizza. Pizzerie królują u nas zwłaszcza w mniejszych miejscowościach; niektóre oferują nawet 60 rodzajów słynnego placka z dodatkami. W ofercie znajdziemy m.in. pizze z szynką, wołowiną, salami, owocami morza, tuńczykiem czy anchois. Popularne są też miksy kuchni włoską z polską, np. w postaci pizzy góralskiej (z oscypkiem i żurawiną) oraz wiejskiej (z kiełbasą i ogórkiem kiszonym). Powodzeniem, i to nie tylko wśród dzieci, cieszą się też pizze z owocami, np. „tropikalne” z bananem, ananasem i brzoskwinią czy hawajska z dodatkową szynką.

Dobra pizza to przede wszystkim dobre składniki. Produkty powinny być świeże, sezonowe, wysokiej jakości. Stosowanie żywności mocno przetworzonej jest całkowicie sprzeczne z włoskim duchem, wykorzystywanie owoców i warzyw z puszek powinno być więc ostatecznością. Pizzę należy przyrządzać i podawać przy użyciu wysokiej klasy przyrządów i akcesoriów kuchennych, jak dobry piec do pizzy wraz z łopatą do ciasta, siatką i popychaczem, stół chłodniczy do pizzy, radełka do dzielenia ciasta, czy efektowna patera do serwowania.

Drugim pod względem popularności włoskim daniem są w naszym kraju zdecydowanie makarony. Choć we Włoszech znanych jest ok. 600 rodzajów pasty, w daniach serwowanych w polskich knajpach znajdziemy tylko kilka nich. Zwykle są to lasagne – płaty ciasta makaronowego zapiekane łącznie z nadzieniem i sosem. Danie to przeważnie podaje się z pomidorowo-mięsnym sosem bolońskim, który jest też najczęściej podawanym sosem do makaronu spaghetti. Inne popularne w Polsce rodzaje makaronu to penne (rurki cięte na ukos), tagliatelle (wstążki) i conchiglie (muszelki). Do makaronu wybranego rodzaju klient restauracji może często dobrać swój ulubiony sos. Do najczęściej spotykanych należą sosy aglio e olio (z oliwą i czosnkiem), oraz alla carbonara (z jajkami i śmietaną), a także alla putanesca (z anchois, kaparami i czarnymi oliwkami), podawane zwykle ze spaghetti, a także pesto (z zielonym sosem bazyliowym), a także sosy śmietanowe z grzybami, np. prawdziwkami czy z łososiem i orzechami. Restauracjom, które serwują tego typu dania z pewnością przydadzą się prawdziwe włoskie akcesoria kuchenne, jak maszynka do makaronu, szczypce do spaghetti, tarka do parmezanu, moździerz do przyrządzania pesto czy wykrawacz do ravioli. A do sali dla gości – dyspenser parmezanu i pojemniki na oliwę.

Latające talerze to znak rozpoznawczy „Kuchennych rewolucji” i ich prowadzącej, Magdy Gessler. Gwiazda emitowanego od 8 lat hitu TVN znana jest z tego, że rzuca zastawą stołową, jeśli podane na niej dania jej nie zasmakują. Uważny widz programu wie jednak, że równie często i z podobną pasją słynna restauratorka pozbywa się starych garów z kuchni reformowanych lokali. Na kuchennych podłogach z wielkim impetem lądują niedomyte, osmalone garnki, patelnie ze zdartą warstwą teflonową czy stare aluminiowe garnki.

Coraz więcej restauratorów zdaje sobie sprawę, że równie ważne, jak jakość składników, jest otoczenie, w jakim powstają potrawy. W lokalach, które serwują jedzenie, regularnie myte i czyszczone powinny być nie tylko stoły robocze, ale także sąsiadujące z nimi ściany, szafki, okapy, wywietrzniki czy blaty. Zaniedbane nie mogą być oczywiście także przyrządy kuchenne, noże, garnki, patelnie czy pokrywki. Od ich czystości i jakości zależy to, czy dania będą smaczne, zdrowe, ale i ładnie pachnące.

Na stare, brudne, źle czyszczone i konserwowane garnki nie powinno być miejsca ani w prywatnych kuchniach, ani w placówkach żywienia zbiorowego. Natomiast kupując odpowiednie, wysokiej jakości akcesoria kuchenne nie tylko inwestujemy we własne zdrowie, ale i dbamy o zdrowie osób, które karmimy. To wielka odpowiedzialność, bo gość restauracji, który zjadł potrawę przygotowaną w niewłaściwy sposób, może nie tylko nabawić się bólu brzucha czy nawet zatrucia pokarmowego. Konsekwencje zdrowotne mogą być znaczniej bardziej poważne.

Ogromnym błędem podczas przygotowywania posiłków jest używanie patelni czy garnków, na których widoczne są ubytki w teflonie. Powstają w wyniku intensywnego użytkowania naczyń, ale może do nich dojść także z powodu mało delikatnego traktowania teflonu. Ponieważ dość łatwo jest go zeskrobać, do smażenia czy duszenia na patelni nie wolno używać widelców ani ostrych metalowych przyrządów, jak haczyki do obracania mięsa. Co dzieje się na patelni ze zdrapaną warstwą teflonową? Z miejsc uszkodzenia przenikają do żywności drobinki teflonu, a tym samym substancje, które są szkodliwe dla zdrowia ludzi, być może nawet rakotwórcze.

Błąd numer dwa to stosowanie niewłaściwych garnków. Chodzi tu m.in. o garnki z emalią, która gdzieniegdzie odprysła oraz garnki ze stopów aluminium, wyprodukowane z dodatkiem miedzi czy nawet ołowiu. W miejscu uszkodzenia emalii spod odprysku uwalniają się do jedzenia opiłki zardzewiałej stali, a tym samym szkodliwe substancje. Z kolei naczyń, garnków czy folii z aluminium nie należy używać do obróbki czy przechowywania potraw kwaśnych. W kontakcie z bigosem czy kapuśniakiem do potraw tych dostaje się szkodliwy glin, który kojarzy się m.in. z wystąpieniem choroby Alzheimera.

Nigdy nie kupujmy też garnków na wagę w supermarketach – są tanie, lekkie i niewiadomego pochodzenia, jednak z dużą dozą prawdopodobieństwa pochodzą z Chin. Niejasne jest też, z jakiego stopu metalu powstały, i jaki będzie ich wpływ na nasze zdrowie. Najlepiej omijać je szerokim łukiem.

Garnki i patelnie bywają trujące, dlatego warto co jakiś czas robić przegląd przyrządów kuchennych. Dla własnego zdrowia i spokoju ducha warto zainwestować w garnki ze stali nierdzewnej, odpornej na działanie wszelkich czynników chemicznych, garnki z powłoką ceramiczną, a także niezwykle trwałe garnki żeliwne, które bardzo długą utrzymują ciepło ugotowanej potrawy. A przede wszystkim nie szkodzą.

Noże kuchenne, noże do chleba i ciast, noże do obierania, noże masarskie, noże do trybowania, noże do filetowania, noże do pieczeni, nóż do łososia, nóż do pomidorów, nóż do ryb… Lista noży używanych w profesjonalnej kuchni może wprawić w osłupienie laika, który na co dzień posługuje się tylko nożem uniwersalnym i nożem stołowym, ewentualnie nożem do pieczywa.

Ale to jeszcze nie wszystko. W restauracyjnej kuchni można spotkać także noże do mięsa, noże do wędlin, noże do jarzyn, noże do krojenia i szatkowania, noże do sera, noże japońskie, a także noże do ryb i owoców morza. Są też noże sprzedawane w kompletach oraz zestawy do carvingu, w których można znaleźć przede wszystkim rozmaite noże dekoracyjne (np. do cytrusów), ale też wydrążacze – do jabłek oraz do kulek. Na zapleczu kuchennym jest także miejsce dla rozmaitych nożyczek, takich jak nożyce do drobiu czy wieloostrzowe nożyczki do ziół.

Na szczególną uwagę zasługują niewątpliwie noże japońskie, przeznaczone m.in. do takich czynności, jak filetowanie, plastrowanie, patroszenie i oprawianie ryb. Noże te cieszą się doskonałą renomą i są chętnie używane przez szefów kuchni na całym świecie, zwłaszcza w Japonii, Europie i Ameryce. Doskonałym przykładem noży tej klasy są noże Bunmei, produkowane w japońskiej fabryce Yoshikin. Zgodnie z tradycją sięgającą połowy XIX wieku, wytwarza się je z drewna magnoliowego o właściwościach antypoślizgowych. Z kolei ostrze wykonane jest ze stali nierdzewnej z dodatkiem wanadu i molibdenu.

W ofercie hurtowni gastronomicznych znajduje się też szeroki wybór noży japońskiej marki Global, inspirowanych mieczami samurajskimi. Wyróżniają się nie tylko mistrzowsko wyprofilowanym ostrzem, ale także wyjątkową twardością i nowoczesnym designem. Można zaopatrzyć się m.in. w noże kuchenne i uniwersalne, noże do porcjowania, noże elastyczne, noże szefa kuchni, noże do wykrawania i filetowania, a także w takie akcesoria, jak bloki na noże, szczypce do ości czy wodne ostrzałki do noży marki Global.

Z najlepszych materiałów wytwarza się też noże i akcesoria znanej na całym świecie japońskiej firmy Kyocera. Poza nożami o charakterystycznych białych i czarnych ostrzach szczególnie godne uwagi są profesjonalne akcesoria Kyocera, jak ceramiczne i diamentowe ostrzałki, ceramiczne pręty do ostrzenia, bloki do noży, krajalnice i elastyczne deski do krojenia, a także okrągłe tarki i obieraczki.

W sklepach znajdują się też noże i akcesoria innych japońskich marek światowej klasy, jak Satake Cutlery Co., Ltd., a także Nagomi. Z kolei używanie ekskluzywnych noży Tomiro, m.in. do obierania, wykrawania, porcjowania oraz trybowania drobiu, nie tylko podnosi prestiż restauracji, ale i zwiększa efektywność pracy. Ofertę zamykają noże i obieraki szwajcarskiej marki Victorinox, znanej z produkcji scyzoryków oraz dostarczania noży armii szwajcarskiej.

Kuchnia, tak jak wiele innych dziedzin, podlega ciągłym zmianom i przeobrażeniom. Mody na jedzenie z różnych stron świata, a nawet konkretne potrawy przychodzą i odchodzą. I tak, jeśli chodzi o Polskę, w odwrocie jest teraz z pewnością kuchnia chińska, która w latach 90. XX wieku święciła triumfy w całym kraju, począwszy od Polski powiatowej aż po największe miasta.

W tych ostatnich na topie jest teraz przede wszystkim zdrowe jedzenie, którego znakiem rozpoznawczym są kaszotta, jarmuż, smoothie i różnego rodzaju warzywno-owocowe koktajle z dodatkiem superfoods. Najlepiej wszystko bezglutenowe. Z drugiej strony jak grzyby po deszczu wciąż wyrastają u nas punkty z kebabem. Modne jest też gotowanie we własnym domu, zwłaszcza z wykorzystaniem oryginalnych składników, a następnie chwalenie się swoimi dokonaniami na zdjęciach w mediach społecznościowych, ewentualnie na jednym z tysięcy blogów kulinarnych. Hitem, i to nie tylko w Polsce, jest obecnie owoc awokado, które w tym roku ma być „najmodniejsze na Instagramie”.

W wielkich miastach coraz bardziej popularne staje się też jedzenie na mieście śniadań, najlepiej bardzo zdrowych. W chłodniejsze pory roku można to robić w lokalach, np. w służących temu śniadaniowniach, jednak latem odpowiednim miejscem będzie jeden z modnych wielkomiejskich targów śniadaniowych. Idea jest taka, że w jednym miejscu na świeżym powietrzu gromadzą się stoiska z różnymi rodzajami kuchni. Wystawiają się tam i modne knajpy, np. z kuchnią bliskowschodnią czy meksykańską, i niszowi wytwórcy takich lokalnych smakołyków jak ser koryciński, różne rodzaje pierogów czy wysokiej klasy regionalne wędliny.

Rozkwitowi targów śniadaniowych towarzyszy moda na food trucki, czyli po prostu furgonetki, z których sprzedaje się jedzenie. Są to zwykle proste potrawy na wynos – różnego rodzaju grillowanie kanapki, tortille, bagietki, zapiekanki, naleśniki, sałatki, lody, ale też świeże koktajle i lemoniady. Nie może też zabraknąć burgerów i frytek belgijskich – innych wielkich przebojów polskiej gastronomii ostatnich lat. Wśród food trucków są nawet takie z kawą na wynos, czyli mobilne kawiarnie. Ich pojawienie się to odpowiedź na inną modę ostatnich lat, która dotyczy głównie wielkich miast, a w szczególności Warszawy, czyli przesiadywania w sieciowych kawiarniach nad kubkiem kawy, najchętniej z różnymi dodatkami, albo braniem jej na wynos. W cenie około 15 zł za kubek.

Kuchnia przeniesiona na ulicę i serwowana z furgonetki z zasady jest jednak niedroga, szybka i masowa. Ale aby rozpocząć biznes polegający na sprzedaży jedzenia z food trucka, trzeba oczywiście sporo zainwestować. Skompletowanie odpowiedniego wyposażenia i akcesoriów kuchennych to niemałe wyzwanie, ponieważ na bardzo ograniczonej powierzchni trzeba zmieścić wiele niezbędnych urządzeń. Należą do nich m.in. stoły przyścienne, stół ze zlewem dwukomorowym, stoły chłodnicze, stół mroźniczy, kuchnia nastawna z dwiema płytami grzewczymi i podstawą do urządzeń grzewczych, piec konwekcyjno-parowy wraz z podstawą pod piec, szafa porządkowa ze zlewem, witryna chłodnicza czy okap przyścienny z łapaczami tłuszczu. W zależności od rodzaju prowadzonej kuchni mogą przydać się też frytkownica nastawna, płyta grillowa nastawna czy automatyczny ekspres do kawy. Jeśli chodzi o akcesoria, warto kupić np. dyspensery do sosów, serwetniki czy ekspozytory do kanapek, papier do frytek czy pojemnik na odpadki na kółkach.