Pieczywo żytnie wyrabiane jest na zakwasie z mąki żytniej – od jasnej do ciemnej. Żywieniowcy uważają, że to najzdrowszy typ mąki. Z tej mąki powstają chleby żytnie ciemne i jasne. A co z pieczywem mieszanym? To nic innego jak połączenie mąki żytniej i pszennej. Pamiętaj, że im więcej żytniej tym lepiej dla twojego zdrowia. Gdzie znaleźć najlepsze ciemne pieczywo w dużych miastach? Najlepiej wpisz w swoją wyszukiwarkę frazę piekarnia Wrocław a przekonasz się ile tradycyjnych piekarni oferuje swoim mieszkańcom zdrowe i nieprzetworzone pieczywo.

Ciemne pieczywo i jego zalety

Przy zakupie chleba zwracaj uwagę na: sprężystość, wagę, kolor, wnętrze chleba, termin przydatności oraz mąkę z której bochenek został wykonany. Jeśli jesteś osobą aktywnie fizyczną, dużo ćwiczysz i ruszasz się powinieneś dostarczyć organizmowi budulca, czyli węglowodanów. Dobre węglowodany znajdują się w ciemnych, pełnoziarnistych i nieprzetworzonych pieczywach. Są źródłem witamin z grupy B. Ciemne pieczywo posiada kilkakrotnie więcej minerałów w porównaniu z jasnym pieczywem. Świeże pieczywo Wrocław – takie kartki widzimy coraz częściej na sklepach spożywczych, które współpracują z tradycyjnymi piekarniami. To właśnie w lokalnych sklepikach kupisz dobre pieczywo! Dostęp do naturalnego pieczywa nie był tak łatwy jak dziś!

Jak szukać? Czyli gdzie znaleźć świeże pieczywo we Wrocławiu

Niejedna piekarnia we Wrocławiu sprzedaje mieszkańcom naturalne pieczywo. Jeśli nie masz co do tego pewności zwróć uwagę na kilka ważnych elementów podczas zakupów. Dzięki nim zyskasz zdrowe i udane zakupy. Pamiętaj, że chleb żytni nie może być barwy ciemnoczekoladowej. Jeśli zauważyłeś, że twoje pieczywo jest „za ciemne” oznacza to, że producent dodał koloryzujący karmel.

Odpowiednim chlebem będzie bochenek w kolorze brązowo – szarym. Uwielbiasz pieczywo pszenne? Tutaj również musisz zwrócić uwagę na jego barwę. Im jaśniejszy tym bardziej nasycony sztucznymi polepszaczami. Kolejnym aspektem jest waga bochenka. Chleb żytni i pełnoziarnisty powinien być ciężki – im cięższy tym lepszy. Lekkie chleby są sztucznie nadmuchane. Na co jeszcze zwrócić uwagę kupując pieczywo? Na jego wnętrze! Oznacza to, ze środek chleba ciemnego musi być wilgotny, zbity i lekko porowaty. Z kolei środek chleba pszennego charakteryzuje się równomierną porowatością. A jego skórka powinna być złocista. Terminy przydatności powinny być krótkie zarówno w przypadku chleba ciemnego i jasnego.

W sferze kulinarnej Japonia nieodmiennie kojarzy się z sushi. Danie to, powstałe już w VIII wieku, szturmem weszło także do kuchni zachodnich, zyskując niebywałą popularność. Japonia to jednak nie tylko surowa ryba owinięta ryżem – kuchnia Kraju Kwitnącej Wiśni stoi wieloma najróżniejszymi smakami.

Miso i ramen

Włosi nie wyobrażają sobie poranka bez filiżanki espresso, Francuzi – bez croissanta, Japończycy zaś – bez miseczki miso-shiru. Ta tradycyjna japońska zupa sporządzana jest na bazie dashi – bulionu z wiórków ryby bonito oraz alg kombu – z dodatkiem pasty sojowej, zwanej właśnie miso. Do zupy trafiają często dodatki takie jak wakame, tofu czy warzywa sezonowe.

Równie popularną zupą jest ramen, który ostatnimi czasy zyskuje swoich zwolenników także w Polsce. Poszczególne jej wersje bardzo się różnią – zarówno typem bulionu, jak i dodatkami (wśród nich między innymi jajka, algi czy suszony tuńczyk). Wspólnym mianownikiem dla wszystkich rodzajów zupy jest gruby pszenny makaron ramen, od którego wzięła ona swoją nazwę.

Chrupiąca panierka i japońska… pizza

Wyjątkowo charakterystycznym japońskim daniem jest tempura, czyli owoce morza oraz warzywa otoczone panierką, której głównymi składnikami są lodowata woda oraz pszenna mąka. Co ciekawe, danie to poznano dzięki Portugalczykom – to właśnie oni nauczyli mieszkańców Japonii sztuki smażenia w głębokim tłuszczu.

Okonomiyaki to wersja japońskiego naleśnika, przez turystów zwanego także tamtejszą pizzą. Podstawą dania jest ciasto z dodatkiem szatkowanej kapusty oraz płatków tempury – dodatki zaś są właściwie nieograniczone.

Mark Twain, wybitny amerykański pisarz, po spróbowaniu tego owocu podczas wizyty na Hawajach, miał okrzyknąć go najsmaczniejszym na całym świecie. Mowa o flaszowcu peruwiańskim, zwanym także czerymoją.

Banan, ananas i truskawki

Czerymoja powszechnie uprawiana jest nie tylko na wspomnianych Hawajach, lecz także w Kalifornii, na Florydzie oraz w niektórych miejscach Azji. Nie ulega wątpliwości, że jej smak zaskakuje – bywa opisywany jako połączenie aromatu banana z ananasem, na dodatek zaś, z wyczuwalną nutą truskawki, gruszki i brzoskwini.

Podobnie niecodzienna jest konsystencja owocu – dojrzały jest wyjątkowo miękki i kremowy, porównywany do… budyniu (stąd też alternatywna nazwa czerymoji – jabłko budyniowe). Z tego też powodu znajduje on bardzo wiele zastosowań w kuchni. Z powodzeniem zastąpi banana w chlebie bananowym, przełamie smak cytrusów, stanie się uzupełnieniem tarty czy podstawą wegańskiego crème bruleé.

Nie tylko smak

Poza walorami smakowymi owoców flaszowca peruwiańskiego, warto wspomnieć także o jego właściwościach odżywczych. Czerymoja zawiera w sobie witaminy: B, C i E, do tego, jest także świetnym źródłem magnezu, wapnia, żelaza i fosforu. Regularne spożywanie jabłek budyniowych wzmacnia odporność, a także przyczynia się do unormowania procesu przemiany materii. Owoc ten posiada również udowodnione właściwości antynowotworowe oraz antybakteryjne. Co więcej, w 100 gramach produktu znajduje się jedynie 75 kcal.